Ergometr wioślarski – dlaczego warto?

Będąc wioślarzem nauczyłem się jak wiele można osiągnąć przy użyciu tego jednego sprzętu. Trening na ergometrze wioślarskim szczególnie typ Concept2 to inwestycja w swoją sprawność ogólną, koordynację, mobilność, wytrzymałość, a przy odpowiednim treningu także i siłę mięśniową. Jest to urządzenie, które znajdziemy dziś niemal na każdej siłowni, klubach fitness, gabinetach rehabilitacji, a nawet u swoich znajomych. Poświęcę mu zatem trochę uwagi.

Owszem, trening na popularnie zwanym wioślarzu jest wymagający. Dla wielu nie jest też tak komfortowy jak na przykład jazda na rowerze , ale umiejętne korzystanie z niego pozwoli Wam odkryć jego walory i zalety. Tu zapraszam Was na lekcje z ergometrem i szkolenia dla trenerów, które chcę dla Was prowadzić.

Rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę jest fakt, że podczas ruchu wioślarskiego pracuje niemal całe nasze ciało. Trenerzy wioślarstwa unikają wręcz słowa niemal zwracając uwagę na to, że głowa zawodnika też musi ciągle pracować, aby ten bardzo szczegółowy i złożony ruch był wykonany poprawnie w czasie całej jednostki treningowej. Tak duże zaangażowanie organizmu w pracę powoduje wspomniane wyżej trudności i stawia przed nami spore wymagania.

Nie mniej jednak czyż nie o to chodzi? Każdy trening musi być oparty na pewnych założeniach i wymaganiach, czyli sprawiać nam trudności. To właśnie ich pokonanie sprawia że stajemy się lepsi. Prawda?

Wspomniane zaangażowanie organizmu w trening wioślarski wymusza na nim dużo większe zapotrzebowanie energetyczne w porównaniu z treningiem biegowym lub jazdy na rowerze. Wioślarstwo jako z jedna z najbardziej wymagających dyscyplin sportowych może równać się tu jedynie z biegami narciarskimi lub pływaniem. O ile dobrze nam znane pływanie dla wielu z nas jest czymś powszechnym o tyle biegi narciarskie w warunkach bez śniegowych możemy zastąpić sobie jedynie ski ergometrem.

Wróćmy jednak do ergometru wioślarskiego. Wszystko to, o czym wcześniej wspomniałem stwarza nam możliwość w dużo szybszego spalania. Nie chodzi tu tylko o tkankę tłuszczową. Długie treningi wytrzymałościowe bo o takim możemy tu mówić mogą wywoływać u nas spalanie białek i masy mięśniowej. Dlatego też należy pamiętać o uzupełnianiu budulca i zwiększonej podaży węglowodanów po takim treningu. Osoby chcące się pozbyć zbędne kilogramów zapraszam więc do takiego treningu i konsultacji dietetycznych.

Wytrzymałość i sylwetka to nie wszystko. Nasza praca „wioślarzy amatorów” musi mimo wszystko opierać się na poprawnej technice. To podstawa każdego ćwiczenia, na dowolnym stanowisku i co do tego nie ma wątpliwości. Może je natomiast wzbudzać sposób w jaki niektóre osoby korzystają z ergometru wioślarskiego. Ich technika często pozostawia wiele do życzenia, a wśród profesjonalistów wiele różnych emocji. Prawidłowe skoordynowanie pracy nóg, tułowia i ramion to prawdziwa łamigłówka dla naszego mózgu, nawet dla osób trenujących wyczynowo. Ale spokojnie wszystko jest do opanowania i z czasem staje się prostsze. W tym momencie zapraszam Was na trening indywidualny lub lekcje z ergometrem. Trenerów personalnych również, a w przyszłości mam nadzieję na szkolenia uzupełniające praktyczne umiejętności z tego zakresu. Dziś mogę podzielić się z Wami prostą regułą, którą każdy może zrozumieć. Wiosłując pracujemy w myśl dwóch zasad:

  1. praca: nogi-tułów-ramiona (ręce) – ramiona (ręce) – tułów – nogi
  2. rytm: 2:1, 3:1 – czas podjazdu : czas pracy

Pozostałe elementy techniczne i ich nauka wymagają szerszych umiejętności i wiedzy. Nie mniej jednak już pierwsza z dwóch przytoczonych prze mnie reguł wymaga dobrego skoordynowania. W połączeniu z pozostałymi elementami (jak kiedyś wyliczył mój kolega 2o) może przynieść dużo problemów, a nawet okazać się prawdziwym hardcore’m.

Tak więc jak widać ergometr wioślarski to sposób na budowę wytrzymałości, sylwetki, a przede wszystkim Twojego dobrego zdrowia. Zapraszam Cię już teraz na trening! Oczywiście nie tylko na ergometrze. Warto się ruszać w każdy dowolny wybrany przez Ciebie sposób. Nie ma znaczenia jaką aktywność podejmiesz, ważne żeby się ruszać. Jako specjalista w tej dziedzinie zachęcam do podjęcia próby.

%d blogerów lubi to: